Prezentacje: Aston Martin Lagonda (1976-1990)
Indeks LC Score ocenia legendarne samochody w nietypowy sposób. Od weekendowego auta oczekuje się innych cech, niż od tego, które jest przeznaczone do jazdy na co dzień. Który wóz jest bliski perfekcji, dobry do jazdy w weekendy lub polecany do codziennej eksploatacji? Indeks LC Score gromadzi wyjątkowe samochody z globalnego rynku oraz demonstruje w jakim trybie warto je eksploatować i w 10-stopniowej skali mierzy jak blisko im do ideału. Nie ma samochodu doskonałego, ale jedne auta próbują zbliżyć się do perfekcji, a inne nie uznają żadnych kompromisów.
Na weekend: stylistyka8.4
Na weekend: radość z jazdy7.6
Na weekend: wskaźnik lansu7.9
Na co dzień: komfort i praktyczność9.1
Na co dzień: jakość i wyposażenie7.9
Na co dzień: koszty utrzymania i eksploatacja2.9
Zalety
  • Ponadczasowa stylistyka
  • Dynamika coupe i wygoda limuzyny
Wady
  • Elektronika niebywale trudna do naprawy
7.3LC Score (0-10)
Ocena czytelników: (0 Votes)
0.0

Liczba wyprodukowanych egzemplarzy:

około 650

Lata 70′ XX wieku – wtedy między innymi Concorde wykonał swój dziewiczy komercyjny lot, NASA zaprezentowała pierwszy prom kosmiczny, Steve Jobs wynalazł Apple Computer, a zespół rockowy U2 powstał w Irlandii. W latach 70′ narodził się również Aston Martin Lagonda.

Ciekawostki

  • Nazwa Lagonda ma ponad sto lat. Historia rozpoczęła się w 1906 roku pod kierunkiem Wilbura Gunna. Jako producent luksusowych, sportowych samochodów – Lagonda osiągnąła największe sukcesy w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Potem jednak sprawy potoczyły się inaczej, a po II wojnie światowej nazwa stała się własnością Aston Martin’a. Producent lubił wykorzystywać wiedzę Lagondy do budowy silników rzędowych. Następnie pojawiła się Lagonda Rapide, której nie można nazwać wielkim sukcesem, temat próbowano odświeżyć dziesięć lat później. W latach 1974–1076 pięć egzemplarzy modelu Aston Martin V8 zostało przekształconych w czterodrzwiowe Lagondy. Jednak dopiero w 1976 roku powstał samochód, który ponownie przywrócił dawną markę na szczyt.
  • Aston Martin planował zdetronizować brytyjskie marki luksusowe przy użyciu Lagondy – chodziło tu głównie o Bentley’a i Rolls-Royce’a. Cena była porównywalna – w przeliczeniu na współczesną walutę i biorąc poprawkę na inflację, Lagonda kosztowała około 1,3 mln PLN. Znacząco więcej niż konkurencja Ferrari i Maserati w tamtym czasie.
  • Design był bez wątpienia najbardziej specyficzną cechą Lagondy. Projektant William Towns stworzył model z samymi kątami prostymi i ostrymi liniami – styl, który był bardzo popularny w latach siedemdziesiątych. Model wywołał także sensację dzięki wyjątkowo niskiemu pasowi przedniemu. Logo marki nie znajduje się nawet 60 cm od asfaltu. Do tego pod niską maską musiał jeszcze zmieścić się potężny silnik benzynowy 5,3l V8.

Na drodze

  • V8 został przeszczepiony z Aston Martin’a V8. Jednostka dostarczała 284 KM, które były kierowane na tylne koła za pośrednictwem automatycznej skrzyni biegów. Prawie pięciometrowy i ciężki, czterodrzwiowy pojazd rozpędzał się do 240 km/h, a pierwszą “setkę” pozwalał zobaczyć po 6,2 s. To świetny wynik szczególnie biorąc pod uwagę, że skrzynia biegów miała tylko 3 biegi i stworzył ją Chrysler! Była też w dużej mierze odpowiedzialna za wręcz astronomiczne wartości zużycia paliwa, brakowało przełożeń.

Wnętrze

  • Wystarczy spojrzeć na wnętrze pierwszej serii, aby przekonać się, że ten samochód wyprzedził swoje czasy. Brak normalnych przycisków, dźwigni lub typowych liczników, a jedynie diody LED i ekrany ciekłokrystaliczne. Wszystkie funkcje były obsługiwane za pomocą pewnego rodzaju panelu dotykowego, który był podłączony do komputera pokładowego – po raz pierwszy w samochodach osobowych. Jednak całe to poczucie innowacji miało swoją cenę. Rozwój elektroniki w aucie przekroczył założony budżet producenta. To wszystko okazało się dla użytkowników też nieco zbyt nowoczesne.

Usterki

  • Technologia Lagondy okazała się dość niezawodna, ale elektronika była katastrofą. Ostatecznie wszystkie diody LED zastąpiono lampami katodowymi, ale z trudem to działało. Chociaż model pozostał w produkcji do 1990 r. (do tego czasu przeprowadzono 2 liftingi), sprzedaż szybko spadła. Zbudowano około 465 egzemplarzy pierwszej edycji. Druga i trzecia edycja znalazły około 75 i 105 właścicieli. Wiele lat po premierze, Lagonda dalej wygląda futurystycznie.

Galeria

A Ty co sądzisz o takich samochodach? Daj znać w komentarzu!