Było już o Lamborghini Gallardo opartym na Mitsubishi Eclipse Spyder, który udowodniło, że mając czas, talent i pieniądze, można stworzyć całkiem zgrabną replikę. Gdyby jednak usunąć te trzy elementy, powstanie takie oto Porsche 911 GT2 RS – czyli niezłomny Pontiac Fierro w przebraniu, którym wstyd jeździć.

Raczej trudno uwierzyć w to, że ten projekt powali na kolana miłośników Pontiaca czy Porsche – chyba, że z żalu. Przód faktycznie przypomina Porsche 911 generacji 996 z kontrowersyjnymi reflektorami typu „jajecznica”, co jest dość dziwne – ciężko powiedzieć dlaczego ktoś budując 911, wykorzystał przód akurat tej najbardziej “niekochanej” generacji, skoro do wyboru było tyle innych.

Pontiaco-Porsche 911 dzielnie udaje

Z boku naklejki GT2 RS próbują przekonać, że to Porsche. Jedno trzeba im przyznać – trudno ich nie zauważyć. Auto jest napędzane przez 2,8-litrowy silnik V6, a protoplastą jest Pontiac Fiero z 1988 roku. Ma także nowe sprzęgło, układ wydechowy i akumulator.

Kabina jest w niezłym stanie, ale jak to bywa z replikami – nie ma tam ani grama Porsche. Cena wywoławcza? Rozsądne 4800 USD, czyli ponad 20 tys. PLN. Problem polega na tym, że podczas gdy teściowa może uwierzyć, że kupiłeś sobie klasyczny samochód sportowy, to większość innych ludzi będzie płakało z zażenowania.

Znasz inne projekty tego typu? Podziel się w komentarzu!