Pontiac Fiero ma łatkę bazy idealnej do produkcji wielu replik, w tym Ferrari. Centralnie umieszczony silnik to ogromny plus. Podczas gdy niektóre repliki Ferrari oparte na Fiero nie są takie złe, to na temat tej trudno cokolwiek powiedzieć. Jakby tego było mało – trafiła w styczniu na aukcję Barrett-Jackson w Scottsdale w Arizonie.

Oczywiście Fiero to nie Ferrari Testarossa, które w tym przypadku usiłuje naśladować. To nie są nawet prawdziwe, boczne wloty powietrza, ale zwykłe malowanie. Konstruktor przyczepił parę emblematów Ferrari, ale raczej nikogo nie powinny oszukać. I jeszcze to podwozie… Pochodzi z Chevroleta Blazer.

Dziwna wizja człowieka, który pewnie też jest dziwny

Konstruktor doszedł do wniosku, że przykręcenie nadwozia Pontiaca Fero do podwozia Chevroleta Blazer i pomalowanie całości tak, by przypominało Ferrari, to świetny pomysł – więc postanowił swój plan zrealizować. Jakby tego było mało – przeszczep przeszedł też silnik.

Zamiast oryginalnego, 2,6-litrowego V6 Fiero, komorę silnika zajął motor V8 350 cali, sparowany z trzybiegową, automatyczną skrzynią biegów TH400, która teraz wysyła moc na wszystkie cztery koła. W ten właśnie sposób powstała dziwna replika Ferrari.

Trafił na aukcję, więc jest godny uwagi?

Ten Fiero z 84′ jest interesującą rzeczą, ale zdecydowanie nie dla każdego. Do tego jego jakość wykonania musi być naprawdę dobra, skoro zaakceptowała go aukcja Barrett-Jackson. Biorąc jednak pod uwagę, że nie jest to nawet samochód kolekcjonerski, kolejny właściciel nie powinien oczekiwać, że wóz będzie nabierał na wartości na przestrzeni lat.

Co myślisz o takich projektach? Daj znać w komentarzu!