To jedno z czterech Ferrari 250 GT na świecie. Tydzień Monterey Car, podczas którego będzie można je kupić, rozpocznie się w przyszłym miesiącu. Podobno Bugatti ma też ujawnić wtedy nowy, limitowany supersamochód.

To, co sprawia, że ​​ten niezwykły model Ferrari jest tak wyjątkowy, to fakt, że jest to nie tylko jeden z 40 kabrioletów GT Series 1, jakie kiedykolwiek zbudowano. To też jeden z zaledwie czterech egzemplarzy, które mają charakterystyczne szczegóły nadwozia Pininfariny – kryte reflektory, boczne otwory wentylacyjne oraz inne zderzaki. Nawet kombinacja kolorów jest niezwykła: czarne nadwozie z kontrastującym, zielonym wnętrzem ze skóry.

Podobnie jak wszystkie kabriolety serii I, podwozie o numerze 0789 zostało ręcznie zbudowane przez Pininfarinę. Pierwszym właścicielem auta był słynny playboy i aktor Prince Alessandro „Dado” Ruspoli z Rzymu, który był przy okazji jednym z klientów VIP Ferrari. Właściciel ostatecznie sprzedał serię I, a później samochód przechodził z rąk do rąk pośród wielu włoskich entuzjastów motoryzacyjnych w latach 70. i 80. XX wieku.

Egzemplarz ostatecznie przyjechał do USA, gdzie stał się własnością Rona Heina, wielokrotnie nagradzanego konserwatora i kolekcjonera samochodów. Hein wykonał kompleksową renowację, zdobywając First in Class w 1994 Pebble Beach Concours d’Elegance, w 1994 r. w Santa Barbara Concours d’Elegance oraz w 1994 r. w Newport Beach Concours d’Elegance. Wygrał również Best of Show w 1996 Concours Vintage FCA w Carmel Valley, a także nagrodę Outstanding GT zarówno w 1995, jaki i 1997 r. w Rodeo Drive Concours w Beverly Hills.

Gooding & Company szacuje, że samochód osiągnie od 7 do 8 milionów dolarów, gdy trafi pod młotek w przyszłym miesiącu.