Na co przeznaczyć grubą wygraną z Eurojackpot? Fani czterech kółek pewnie powiedzą, że na garaż pełen Ferrari. Teraz można to zrealizować za jednym zamachem. Pewien kolekcjoner zdecydował się wyprzedać swoje perełki na aukcji. Wszystkie mają otwierany lub zdejmowany dach.

Najcenniejszym i potencjalnie najbardziej pożądanym ze wszystkich Ferrari z kolekcji jest F50 z 1995 roku. Stanowi nawiązanie do F40 – to flagowy model marki z Maranello. Dźwięk silnika V12 można w nim łączyć z przyjemnością jazdy bez dachu. Wspomniany egzemplarz F50 jest jednym z 349 wyprodukowanych sztuk i zaledwie 55, które zostały zbudowane na zamówienie z USA. Na liczniku ma niecałe 8400km przebiegu. Oczekuje się, że zostanie sprzedany za 3,2-3,6 mln USD (czyli nawet 13,5 mln PLN).

Duży wybór klasycznych Ferrari

Jeśli to trochę za drogo, na licytacji pojawią się też pozostałe modele z kolekcji. Ferrari 550 Barchetta z 2001 roku to prekursor dzisiejszych 812 GTS. Ten egzemplarz jest 141. z 448 wykonanych. Przejechał zaledwie ponad 1000km, a jego wartość jest szacowana na 400-500 tys. USD (ok. 1,9 mln PLN).

Chętnych spróbują też znaleźć modele 250 GT Series II Cabriolet (o wartości 1,3-1,5 mln USD, czyli ok. 5,7 mln PLN) oraz oryginalny, srebrny 365 GTB (2-2,4 mln USD, czyli nawet 9 mln PLN).

“Budżetowe” Ferrari? Takie też się pojawią

Nadal zbyt drogo? Tańsze będzie Ferrari 308 GTS Quattrovalvole z 1985 roku – zostało spopularyzowane przez Toma Selleck’a w „Magnum P.I.”. Jest też 348 TS z 1990 roku, jedna z najtańszych propozycji wejścia do świata klasycznych Ferrari. Oba auta są wyceniane na 80-100 tys. USD (ok. 350 tys. PLN).

Wszystkie te egzemplarze trafią do Gooding & Company na aukcję w Scottsdale (Arizona) 17-18 stycznia.

Znasz inne ciekawe aukcje? Podziel się w komentarzu!